Nasza historia

Był rok 1974, kiedy to dostałem propozycję wyjazdu na basen do Rybnika , a wyjazdy te organizował mój wujek- żeglarz – Komandor GYC Delfin  Jerzy Radomski.

I tak co tydzień, raz w tygodniu jeździłem na ten  basen . Była to wspaniała sprawa a smaku kanapki po basenie nie zapomniałem do dzisiaj.

 Już wtedy w Jastrzębiu, przy kopalni Moszczenica rozpoczęto budowę basenu krytego – oczywiście jak na tamte czasy basen ten był budowany jako zbiornik przeciwpożarowy.

To było wielkie wydarzenie,  kiedy na barbórkę w roku 1974 zjawiłem się na tym basenie i o dziwo basen był już czynny, ale nikt jeszcze w nim nie pływał.

Po kilku tygodniach zajrzałem tam ponownie i wtedy już coś się działo, pływała tam grupka ludzi właśnie z GYC Delfin – no i tak się tam dostałem i rozpocząłem stałe zajęcia sportowe.

Na początku były to raczej zajęcia nurkowo sportowe, ale z czasem jak przybyło więcej młodych ludzi rozpoczęto regularne treningi sportowe.

I tak już po roku rozpoczęliśmy przygodę sportową w pływaniu w płetwach . Oczywiście początki były bardzo trudne, bo brakowało wszystkiego, płetw, okularków czy strojów do pływania .

Większość sprzętu dlatego robiliśmy sami, a zakup sprzętu odbywał się przeważnie przy okazji wyjazdów zagranicznych. W roku 1977 na wniosek grupy inicjatywnej bardziej związanych z nurkowaniem, a nie z żeglarstwem został 03.05.1977 powołany do życia nowy klub KDP Nautilus, w którym to powstała sekcja pływania w płetwach oraz sekcja rekreacyjno-nurkowa.

Rozpoczęliśmy zatem pierwsze starty w zawodach sportowych w kraju, Były to najpierw zawody wojewódzkie , a z czasem nawet zaczęliśmy jeździć na mistrzostwa polski.

W roku 1980 niespodziewanie zostałem wybrany na prezesa klubu , Było to dla mnie wielkie wyzwanie i bardzo odpowiedzialne wyzwanie.

Byłem jeszcze uczniem technikum górniczego i taka funkcja była dla mnie trudna do rzetelnego wypełnienia , dlatego po kilku miesiącach działalności musiałem poszukać kogoś bardziej odpowiedniego do sprawowania funkcji prezesa klubu i tak trafiłem na Jurka Śliwińskiego , który po krótkiej namowie zgodził się objąć tą funkcję ja natomiast zostałem wiceprezesem. I tak przez wiele lat wspólnie z Jurkiem pracowaliśmy dla dobra naszego klubu.

W latach 80-tych rozpoczęły się też pierwsze sukcesy sportowe.

Najpierw w technikach podwodnych a następnie również w pływaniu szybkim w płetwach – bo tak się wtedy nazywały nasze zawody.

W roku 1985 po operacji łąkotki musiałem trochę ograniczyć moją działalność treningową i wtedy to zająłem się bardziej szkoleniem młodych zawodników .

Tak to rozpoczęła się moja przygoda z pływaniem w płetwach jako trener.

Z pod koniec lat 80 udało nam się stworzyć bardzo silną grupę zawodników i klub nasz zaczął liczyć się w świecie.

Nasi zawodnicy rozpoczęli starty w Pucharach Świata w których to zdobywali miejsca na podium.

Udało nam się również wprowadzić naszych reprezentantów do Kadry i Reprezentacji Polski.

Nasi zawodnicy zdobyli wiele medali na tych imprezach a pierwszy medal z mistrzostw świata przywiozła Sylwia Madej w 1999r.

W swojej pracy jako trener osiągnąłem wiele satysfakcji z wyników naszych zawodników, a ukoronowaniem było przyznanie mi tytułu trenera roku po sukcesach naszych zawodników .

I tak rok po roku do klubu przychodzili nowi zawodnicy – my zmienialiśmy baseny ale udawało nam się przetrwać do chwili obecnej.

W roku 2009 na wniosek rodziców założyliśmy nowe stowarzyszenie pod nazwą KS Nautilus – zajmujące się już jedynie sportem i tak działamy do dzisiaj.

W tych 40 latach mojej działalności w klubie przewinęło się bardzo wiele osób – w chwili obecnej trenuje już  dzieci moich pierwszych zawodników i czekam na to ,ze przyjdzie czas abym poprowadził treningi ze swoim wnukiem a to będzie już chyba czas na to by tą wspaniałą przygodę wreszcie zakończyć

A więc czekając na wnuka życzę wszystkim zawodnikom samych złotych medali.

 

 

                                                                              Krzysztof Radomski

 

Podziel się na:
  • Facebook